Witam Was. Mam dla was kilka krótkich tekstów. Dwa pierwsze to Drabble, zaś ostatni to Droubble.
__________________________
'' Niespełniona nadzieja. ''
Paring: W zamyśle Ashura x Indra.
Czym jest nadzieja? - Kiedyś cię o to bracie zapytałem. Wtedy powiedziałeś, że nadzieja zwykle jest niepewnym oczekiwaniem na coś dobrego. Z racji tego, że trwały ciągle w tych czasach konflikty zbrojne chwyciłem cię za rękę i oznajmiłem ci, iż moją nadzieją jest to, że będziemy mogli przetrwać i być zawsze razem. W końcu nasze relacje były wyjątkowe. Do dziś pamiętam twój zmysłowy szept tuż przy moim uchu, wypowiadający te dwa upragnione przeze mnie słowa; Kocham Cię. Wtedy mnie kochałeś, ale potem stałeś się żądny władzy i staliśmy się sobie wrodzy. A teraz stoję tu nad twoim grobem, by cię pożegnać.
'' Zawsze śnię o Tobie. ''
Paring: Rollo x Ragnar.
Leżeliśmy obok siebie, uspokajając nasze przyśpieszone oddechy po dopiero co przeżytym stosunku. Odwróciłem głowę w twoją stronę.
- Nie śpij z wieloma kobietami w Kattegat - mruknąłem cicho, niezadowolony w sumie, że mnie opuści.
- Rollo, daj spokój. Nie będzie mnie tylko kilka dni - westchnął ciężko i spojrzał na mnie.
- O kilka dni za dużo - odparłem niezadowolony. W końcu Rangar miał zbyt wielkie powodzenie u kobiet. Irytowało mnie to.
- Czyżbyś był zazdrosny? - spytał po dłuższej chwili ciszy.
- Nie, skądże. Niby o co?
- Hm... może o te wszystkie kobiety, co do mnie lgną?
Zmrużyłem oczy.
- Chciałbyś.
- Nie chciałbym. Bo ja śnię tylko o tobie.
'' Dziwne zachowanie''
Paring: Ala18
Po raz kolejny widziałem twoje dziwne zachowanie. Unikałeś mnie jak ognia w ostatnim czasie i treningi z tobą stawały się jeszcze cięższe, jakby twój charakter sam nie był zbyt problematyczny. Jednak twoje spojrzenie momentami miało w sobie pewne uczucie, które zapragnąłem poznać. Wyglądało wtedy zwykle jak niema prośba, której nie pojmowałem. Nie wiem nawet, kiedy zacząłem się jakoś o ciebie troszczyć i czemu interesują mnie twoje humorki. Gdy wróciłeś ze swej ukochanej Namimori i zaszyłeś w swoim pokoju chwilę zastanawiałem się czy tam pójść. W końcu wstałem i bez pukania wszedłem. Siedziałeś na łóżku i czytałeś książkę. Podszedłem do ciebie i usiadłem obok. Nie zaszczyciłeś mnie nawet spojrzeniem. Kiedyś uznałbym, że to irytujące i szczeniackie zachowanie. Teraz zupełnie mnie to nie przeszkadzało. Czułem jedynie dziwne uczucie, które nazywało się chyba troską. Zatroskany pierwszy chmurny strażnik, to ci dopiero.
- Kyouya, co z tobą się ostatnio dzieje?
Spojrzałeś na mnie dziwnie krótko, by znów wsadzić nos w książkę. Zostałem zignorowany. Westchnąłem ciężko i ponowiłem pytanie - tym razem nawet nie zareagowałeś. Po chwili wyrwałem ci książkę z dłoni i odłożyłem. Przybliżyłem się, prawie zmuszając cię byś się położył. Zdziwiło mnie to, że wyglądałeś na spłoszonego.
- Więc?
Twoje policzki pokryły się czerwienią.
- Kocham cię.