wtorek, 15 sierpnia 2017

Koszmar

  Najgroźniejszy kryminalista Wielkiej Brytanii, zdecydowanie brzmi niepokojąco. Ludzie na takie słowa wyobrażają sobie wszystko co nieprzyjemne. Okrucieństwa, jakich jest w stanie się ktoś taki dopuścić.
  Sebastian nigdy nie sądził, aby Jim był dobry. Nie, on nigdy taki nie był. Nie nazwałby go też złym. Moriarty był po prostu ludzki. No i może też w pewnej mierze szalony, lecz popadnięcie w obłęd, to także bardzo ludzka rzecz. Ten wielki umysł był jednak w niektórych aspektach kruchy. Snajper wiedział to doskonale, gdy pod osłoną nocy słyszał czasem cichy, urywany krzyk. Patrzył się na drobne ciało swego szefa rzucające się po łóżku. Najniebezpieczniejszy człowiek na wyspach bardzo często miewał koszmary. Moran wtedy przesiadł się cicho ze swojego łóżka i przysiadł na skraju tego należącego do Jima. Złapał go za dłoń, która niemal od razu zacisnęła się na jego własnej mocno, wręcz rozpaczliwie. Jakby śniący chwytał się jakiejś nadziei czy też ratunku, a mu pozostało tylko siedzieć i czekać, aż to wszystko przeminie.